![]() |
![]() |
|
MENU |
Stosunek do innych kierowców na drodze Każdy, kto chce prowadzić samochód, musi zdać egzamin na prawo jazdy. To wydaje się rzeczą oczywistą. Należy jednak pamiętać, że powinniśmy później wszystkiego, czego nauczyliśmy się na lekcjach szkoły jazdy, przestrzegać. O tym jednak sporo z nas jakoś zapomina. „Sądzimy, że skoro zdaliśmy egzamin to już teraz wszystko nam wolno. Cała droga należy do nas i naszego „metalowego pupila”. Siedząc za kółkiem, nikt nam nie podskoczy. Mamy na wszystko prawo, wszystko nam wolno. Jesteśmy przecież panami szosy. To my najlepiej panujemy nad pojazdem. Szczególnie miesiąc po tym, jak zdamy egzamin. Mamy przecież wszystko świeżo w pamięci. Warto więc innym użytkownikom drogi zaprezentować nasze umiejętności. Szybko przyzwyczajamy się do tego, iż nie ma obok nas instruktora, który cały czas sprawdzał naszą prędkość, przyhamowywał i pouczał. Wszystko teraz zależy od nas. Ograniczenia prędkości są dla innych. Dla tych, którzy nie potrafią zapanować nad pojazdem przy większych prędkościach. My przecież jesteśmy mistrzami kierownicy. Żaden Hołowczyc, Kuzaj czy Kubica nie mogą się z nami równać. Zakazy zatrzymywania też nie są przecież dla nas. My mamy prawo stać tam, gdzie nam się podoba i gdzie jest nam najwygodniej”. Przytoczony fragment pokazuje typowy sposób myślenia osób, których na naszych drogach spotykamy tysiące. Łamiąc przepisy ruchu drogowego, stwarzają dla reszty użytkowników dróg spore zagrożenie. Nie można od nich również oczekiwać żadnej kulturalności na drodze. By być dobrym kierowcą trzeba oprócz przestrzegania zasad ruchu drogowego, pamiętać również o moralności na drodze. O ile osób nie przestrzegających Kodeksu Drogowego jest na naszych drogach sporo, to tych, którzy używają podczas jazdy również mózgu i „kultury”, jest znacznie mniej. |
Sponsorowane |
|
Na drodze Samochody Kierowca - pieszy Jednoślady Słownictwo Mapa |